Quayle – powrót do przeszłości

Quayle Baldurs Gate Cienie Amn

Minimodyfikacja wprowadza do gry gnoma, którego można było spotkać przed Wrotami Baldura w części pierwszej. To minidodatek, bo w porównaniu do innych, które są rozbuchane romansami, zadaniami i „rozbudowanymi” nieprawdopodobnie charakterami, do czynienia mamy ze zmianami w niewielkim zakresie.I jest to praktyczna zaleta. Im mniej i bardziej prostych rozwiązań, tym lepiej. Wiele postaci z modyfikacji cechuje się rozbuchaną gigantomachią. Większość tworzona jest według schematu – megaromans, megazadania, megadialogi, megaosobowość. Bez umiaru, im więcej, tym lepiej, co skutkuje tym, że jedna postać potrafi zdominować podróż w Cieniach Amn. Albo pokręconym romansem (homo Nathaniel, umarlaczka Avi Maya lub incestowa Imoen), albo napompowanymi dialogami (Keto, bard – jasne), albo „skomplikowaną” osobowością (Tsujatha). Czasami potrzeba „prostych” rozwiązań (np. Alora, z jednym z najlepszych zestawów dźwiękowych).
„Podstawą” modyfikacji jest postać z części pierwszej, więc jest ona udźwiękowiona (świetny soundset Waldemara Doleckiego). Ma także własne przedmioty, m.in. jedną z najlepszych broni z modyfikacji w ogóle (cep Mózgowe Szpilki). Cechy są dość niskie (mądrość 10), ale one nie mają większego znaczenia. Zresztą gnom nosi pierścień (chrząkający), który mu zapewnia dodatkowe czary (kapłańskie i czarodziejskie).
Warunkiem przyłączenia jest śmierć Aerie, która ma podobną wieloklasowość. Z tą różnicą, że gnom jest iluzjonistą. Pod względem magiczno-technicznym różnic większych nie będzie. Taka wieloklasowość już jest potężna, a brak zaklęć szkoły nekromancji nie jest specjalnie dotkliwe. Różnice będą przede wszystkim w charakterze i osobowości. Niestety, u gnoma nie jest z tym dobrze.
Od części pierwszej minęło wystarczająco dużo czasu, żeby Quayle się zmienił. We Wrotach Baldura był zabawny z nutką szaleństwa (Proszę nie zostawiajcie mnie tutaj. Czy słyszycie myszołowy? Ja słyszę!), mniej lub bardziej arogancki (mówi o nas kretyni, tępaki czy śmiecie), przeświadczony o swojej wyższości (Mój intelekt i umiejętności, które posiadam na pewno nieraz się przydadzą), ale bez żadnego fanatyzmu. Mimo że rozmów z nim jest mało, całkiem nieźle odzwierciedlały jego charakter (chaotyczny neutralny).

W Cieniach Amn mamy jednak znaczące zmiany, bo gnom jest już wyznawcą Baervana, który „choć psotny, jest szlachetny i ma dobre serce”. Bądź co bądź zaopiekował się Aerie. Jednak rozmowy z nim niewiele mówią o jego charakterze i osobowości. Quayle to minidodatek, ale rozmowy są maxi. Co więcej, mimo polskiej produkcji, całość jest po angielsku. Pierwotnie modyfikacja była rozwijana w dwóch językach – polskim i angielskim. Wersja Quayle ReDone jest już tylko po angielsku. I jak można się dowiedzieć z ReadMe, została fundamentalnie przebudowana. W tym zostały przepisane (czy wszystkie?), dodane i usunięte niektóre dialogi.
Dialogi, których w większości mogłoby nie być. Nie wnoszą niczego ciekawego i właściwie o Quaylu niewiele mówią. Są poprawne, o wszystkim i o niczym, ale przewidywalne (m.in. o Aerie i przeszłości po Wrotach Baldura). Ciężko określić, jaki naprawdę jest gnom. Można odnieść wrażenie, że część osobowości Aerie przeszła na niego. Ciągle płaczliwie rozpamiętuje, a jego „konikiem” jest śmierć avarielki i truizmy w style, że „Ona nie umarła” i takie tam. Brakuje też rozbudowanych dialogów z Jansenem. Już z podstawowej wersji można się dowiedzieć, że oba gnomy się znają i mają talent do snucia fajnych opowieści. Jest kilka przebłysków (rozmowa z Anomenem o Pierdzącym Sercu z małą grą słów Radiant HeartRadiant Fart). Jednak ogólnie to najsłabsza część modyfikacji. Dialogowy balon został porządnie napompowany, ale bardzo rozrzedzonym powietrzem…

Zalety:

  • mocna wieloklasowość kapłan/mag (największy wybór zaklęć), doskonały dla małych 3-4 osobowych drużyn
  • własne przedmioty i zdolność (Niewidzialność, drobiazg, ale zawsze)
  • Kurvar ;-]

Wady:

  • dialogi
  • osobowość
Baldurs Gate, wojownik-mag-złodziej

Spotkanie z Kurvarem ;-).

Baldurs Gate, wojownik-mag-złodziej

Proszę Państwa to gnom. Gnom jest bardzo grzeczny dziś… Statystki nie mają większego znaczenia. Można je podnieść przedmiotami, miksturami i czarami. Wieloklasowość kapłańsko-magiczna daje ogromne możliwości. Szczególnie, że czary kapłańskie można wkładać do Sekwencerów, Wyzwalaczy i Łańcuchów czarów.

Baldurs Gate, wojownik-mag-złodziej

Skuteczność na silniejszej grupie przeciwników, w tym przypadku drużyna od Furii Niebios. Mag Sion oberwał cepem gnoma i od razu został wyłączony z walki. Do Sekwencera (zwój) wsadzone zostały Spowolnienie ruchów, Zamęt i Błyszczący pył. To w zasadzie wystarczyło do rozpracowania przeciwników.

Baldurs Gate, wojownik-mag-złodziej

Podczas walki pierwsze skrzypce grał Quayle (Koshi ma zielone kółeczko), swoje też zrobiła Jaheira (Plaga owadów, Oplątanie, nimfa z Wezwania leśnych istot). Główna postać – zabójca magów. W drużynie musi być porządny zbrojny, najlepiej na dwie bronie. Żeby Quayle był skuteczny w zwarciu potrzeba (zbyt) wielu czarów.

Baldurs Gate, wojownik-mag-złodziej

Walka z drużyną Tanora Topornika. Tuaj swoją skuteczność potwierdziła Jaheira (Plaga owadów, Sprowadzenie zwierząt. Gruszek w popiele nie zasypiał wujcio Quayle, który Emocjami i Spowolnieniem „rozpracował” niemal całą ekipę…

Baldurs Gate, wojownik-mag-złodziej

Minizadanie z tworzeniem homunculusa. Magiczną księgę z queasu gnoma (25000 PD) można znaleźć przy jednym z Szamanów kobolda. Po przyłączeniu dodatkowego maga (Imoen, Nalia) mamy także dostęp do zaklęć ze szkoły nekromancji.

Baldurs Gate, wojownik-mag-złodziej

Z cyklu mała rzecz a cieszy. Proste rozwiązania są najlepsze, co potwierdzają te okulary.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *