Modderskie rewolucje, czyli jak zrobić zupę z gwoździa

baldurs-gate-npc-s

Modyfikacje Baldur’s Gate Cienie Amn mają jedną zasadniczą zaletę, która zarazem jest ich wadą. To ilość. Paradoks? I tak, i nie :-). Jednak czy to bogactwo modyfikacji jest nie przypadkiem biedne? Jest, niestety. I nie przypadkiem, również niestety. Weźmy pod uwagę np. NPC-ów. Dodatkowych postaci jest jak powiedzonkowych mrówków. Temu wpisowi patronuje, a właściwie sezamkuje literka „a”.
Nie licząc jednodniówek jak Allisson, Alassa czy Anishai, w przypadku poważniejszych produkcji mamy do czynienia z mniej (Alora, Azure), bardziej (Angelo Dosan, Aeon, Avi Maya) lub najbardziej rozbudowanymi postaciami (Ariena, Amber, Auren Aseph). Jak powstaje taki NPC? Idąc metaforycznym tropem kulinarnym, przepis jest prosty.

SKŁADNIKI

  • 1 postać główna. Większość autorów jednak zawiązała spisek albo zmowę, jednak – co bardziej jest prawdopodobne – powielają schemat. Postać nie może być normalna tylko unikalna, niezwyczajna i nadzwyczajna (najlepiej, jakby dotyczyło to wszystkich aspektów – także tych technicznych, jak klasowość i biegłości).
  • postacie poboczne (zadania związane z postacią główną lub jej przedmiotami – najczęściej typu „idź, znajdź i przynieś”). Oczywiście cechy muszą być obniżone i nijakie. Jakaś osiemnastka? O ile potrzebna była do WCZEŚNIEJSZEGO DWUKLASOWANIA – zapomnijmy. Owszem Ariena ma nawet 19 pkt siły, ale aasimarska półorczyca jest wyjątkiem. Zresztą, jest to umotywowane jej pochodzeniem i ma sens. Jednak wielu autorów szczególnie upatrzyło sobie kondycję, jako tę cechę, która ma być najniższa. Prowadzenie postaci nie może być po prostu proste, musi być tak utrudnione, żeby było „wyzwaniem”. Nie może być mowy o jakimkolwiek powergamingu. Absolutnie. Niska kondycja – najlepiej oscylująca w przedziale 9-10 punktów – ma być pewnym motywatorem do zgłębiania jakże rozbudowanej i wyjątkowej osobowości danej postaci. No rush tudzież festina lente albo po polsku spiesz się powoli. Trzeba odkrywać charakter kruszynki (dosłownie – Azure z 14 pkt ma poniżej 40 PŻ, czyli o połowę mniej niż powinna mieć) i delikatnie zgłębiać tajniki osobowości (oczywiście głębokiej i rozbudowanej) – coby nie nadwyrężyć subtelnej struktury psychologicznej takiego kuriozum, jak chociażby Amber, tajemnicze diabelstwo… Cechy nie mają w grze większego znaczenia – wszystkie można podnieść do co najmniej 18 pkt. Bardziej istotna kwestia jest taka, że postacie najczęściej są niezbalansowane i brak im idei aurea mediocritas, czyli złotego środka… Jakby bano się, że za mocna postać, przyniesie gromy. Chwila, moment – przecież podstawowi NPC mają świetnie wyważone cechy i nie są one drastycznie niskie.
  • własne, unikalne (a jakże) przedmioty, najlepiej z tajemniczymi opisami, żeby nie wystawiać od razy kawy na ławę. Nie tylko postać ma tajemnice, ale i przedmioty. Też trzeba je zgłębiać.
  • romansik
  • rozmówki. W tym przypadku ma być duuuużo rozmówek. Jak najwięcej, mnóstwo, całe mrowie banterów rożnych i rożniastych (jakby powiedziała Pani Pelagia, która ma 5 zł od bombki) – o naszym dziedzictwie, o przeszłości i przyszłości, planach i zamiarach, uczuciach, dupie Maryny, banialukach i królewnie Śnieżce, krasnoludkach i sierotce Marysi. Przecież to one – jak to twierdzą – niektórzy ‚budują postać”. Oczywiście, autorom wydaje się, że wypływają na „przestwór oceanu” psychologicznej głębi. W rzeczywistości zapominają, że jest on suchy. Używając metafory – „wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi”, ale ledwo sunie i zahacza o piaszczyste łachy. Z banterową gigantomachią mamy do czynienia już od początku przyłączenia delikwenta tudzież delikwentki do drużyny. Od razu zaczynają się wtrącenia, zagajenia i uzewnętrznianie własnej, jakże bogatej „personality”. Często skutek jest taki, że nie da się przejść dzielnicy w mieście w ciszy i spokoju. Musimy oberwać banterem po uszach, obowiązkowo z tzw. klimatyczną muzyczką w tle.

 

Skoro już mamy elementy składowe, czas na przyrządzenie potrawy.

SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA

Wrzucić do kociołka postać główną, dodać szczyptę przedmiotów, beczkę banterów (przeleje się, ale nic to), przyprawić romansem i zadaniami. Wymieszać. Podawać od razu na gorąco z autorskimi wstawkami (czyt. głęboko przemyślanymi pomysłami). Potrawę można udekorować unikalną podklasą. A-TEAM podano do stołu!

Aeon – dwuklasowiec mistrz odrzucania/złodziej, chaotyczny dobry, posiada unikalne Księżycowe ostrze (którym NIE MOŻŃA zadawać ciosu w plecy), zbroję i… fajkę (raz dziennie Odporność na ogień/zimno, z czego działa tylko to pierwsze) oraz zdolności specjalne Drzwi przez wymiary. Ksywka Buźka.

Baldurs Gate, Aeon NPC

Mister Buźka, czyli Aeon. Zdwuklasowany (czyli już piąta woda po kisielu) mistrz odrzucania/złodziej z własnym mieczem, którym nie można zadawać ciosu w plecy

Auren Aseph – chaotyczna dobra wojowniczka z Beregostu, którą dokooptować (nie dokopać) można w Miedzianym Diademie. Człowiek, ale w oknie ekwipunku wygląda jak elf. Oczywiście cechy tak rozdzielono, że o dwuklasowaniu można zapomnieć. Personalnie i osobowościowo to jednokolorowe kredki są bardziej barwne niż ta panna wojowniczka. Walczy 2 broniami (długie i krótkie miecze). Nieciekawy portret (a propo – to jest jakaś plaga, w sporej liczbie instalacji do wyboru jest portret z dwoma albo nawet trzeba alternatywami, najczęściej nietrafionymi i brzydkimi po prostu). Ksywka Amy.

Baldurs Gate, Alora NPC

Auren – wojowniczka, której nie można dwuklasować i postać, którą dopompowano dialogami. Gada o niczym i wszystkim.

Angelo – podopieczny mości Sarevoka. Zdwuklasowany wojownik/mag (7/8) walczący kataną (styl walki 1 bronią). Spotykamy go w Dzielnicy Cmentarnej przy północnym wyjściu. Fabularnie nawet to spotkanie ma ręce i nogi, bo teraz to Dosan jest ścigany, podobnie jak my byliśmy we Wrotach Baldura. Jednak wymówka, że śmierć to etap przejściowy (czy jakoś tak), to już co najmniej trzecia z kolei po Xzarze i Edwinie (jest jeszcze Sarevok, ale dopiero w Tronie Bhaala). Ksywka Murdock.

Baldurs Gate, Alora NPC

Angelo Dosan – zdwuklasowany wojownik po 7. poziomie na maga. Oczywiście pierdylion bzdurnych rozmów i 4 alternatywne portrety do wyboru (czemu nie 20?!)

Amber – chaotyczne dobre diabelstwo, dwuklasowany wojownik/złodziej, romans z facetem, biegłości w długim mieczu, włóczni, długim łuku, styl walki bronią oburęczną orz mieczem i tarczą. Ma – a jakże – dodatkowe zdolności: Zatruta broń, Oślepienie, Contagious eye (czy jakoś tak), własne rękawice i odporność na ogień. Ksywka Amy (replay).

Baldurs Gate, Alora NPC

Amber – diabelstwo, czyli świetny przykład rozbuchanej dialogomanii.

Avi Maya – nieumarła bardka, złodziejka (zawadiaka) lub złodziej/mag. Alternatywy – a jakże – dotyczą też portretów, każdy okropniejszy od kolejnego. Ze „zdechłą babą” można romansować, a fu. Kuriozum wśród unikalnych indywidualności. Ale nekrofile na pewno się skuszą. Ksywka Hannibal.

Baldurs Gate, Alora NPC

Avi Maya, czyli zdechły babsztyl, z którym można nawiązać romans. Nekrofile wszystkich krajów łączcie się.

Baldurs Gate Azure NPCAzure – druidka z podklasą władcy natury (czy jakoś tak) – może sprowadzać wiwerny oaz rzucać masowe uroki na zwierzęta. Ma swojego wilka Shaora, którego poszukuje. Możliwy romansik. Ale ogólnie – niewiele brakuje tej postaci do jednodniówki – brakuje soundsetu, a instalacja ma skopany skrypt, przez co Azure się nie pojawia (drąbny błąd w skrypcie). Nie pojawia się także podklasa, co chyba sprawia, że Azurka ma ograniczenia co do noszenia zbroi jak Zmiennokształtny. Ładny portret. Ksywka Amy (replay – elementy składowe NPC-ów są różne, ale schemat cały czas robiony na jedno kopyto).

Ariena – wyjątek potwierdzający regułę tudzież wisienka na moddersko-baldurowym torcie. Raz na – powiedzmy – 8-9 przypadków trafi się NPC, który jest najzwyczajniej w świecie dobry. Aasimarska półorczyca, wojownik w Dokach (koło kuźni Cromwella). Ciekawy soundset typu ogrowego („Ja zgnieść, ja zabić”). Cholernie silna i ma równie cholernie dużo punktów biegłości – m.in. w halabardach, półtorakach, cepach, stylu walki 2 broniami i walce bronią oburęczną. Ma własną podklasę Gladiatora (Pit fighter – podobną do barbarzyńcy, albo i lepszą), zbroję i zdolności specjalne. Ksywka BA alias Baracus.

Baldurs Gate, Alora NPC

Da się zrobić porządną postać? Przykład Ariena pokazuje, że tak.

Baldurs Gate, Alora NPC

Miły gest dawnej grupy moderskiej Chosen of Mystra (teraz na baldursgatemods.com), czyli powrót sympatycznej niziołki z części pierwszej. Angielski soundset należy do jednego z najlepszych zestawów. Nie jest to rozbudowany NPC – ogranicza się do rozmów i udźwiękowienia. Z tego ostatniego powodu ją lubię („Hey there, hay there”, „I’m so sweet…”). Do przyłączenia na Targu Przygód.

2 odpowiedzi

  1. Jejku jej. Rozmów tak dużo u brzydkiego Angelo. I czytać trzeba. Bo przecież w postaci najważniejsze jest to, żeby mogła dwuklasować, a nie takie brednie jak fabuła. Wow wow.

  2. Da się zrobić porządną postać? Przykład Ariena pokazuje, że tak.”
    Przykład Arien, nie Ariena – to nie tranwestyta.
    P.S. Auren”Amy”Auseth nie da się dwuklasnąć po użyciu machiny Luma?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *