Baldurs Gate 2 No kill

Baldurs Gate 2 No Kill Statystki

Trochę uwag i krótkie wideo podsumowujące przejście Baldurs Gate 2 w duchu „pacyfizmu”. Założenia są podobne albo jak u The Weirdist’a i jego podejścia do Fallouta 4. Gramy bez bezpośredniego zabijania.

Podstawowa wersja gry z BG2 Fixpackiem (heh, zamiast standardowych bugów, pojawiły się nowe, np. możliwość multiplikacji Księgi Nieskończonych Zaklęć). Postacią wyjściową jest chaotyczny dobry elf wieloklasowiec mag/złodziej. Zamierzeniem była próba solo, ale nie chciałem zostawiać Imoen w Czarowięzach. My Dzieci Bhaala powinniśmy trzymać się razem.
Postaciom używającym magii – czy to czarodziejskiej, czy kapłańskiej, czy druidycznej – jest łatwiej. Używamy głównie zaklęć opartych na urokach (Spowolnienie ruchów, Wielkie osłabienie, Emocje, Zamęt), iluzjach (Ociemniałość, Lustrzane odbicia, Niewidzialność, Ulepszona niewidzialność, na wyższych poziomach Projekcja duplikatu i Mamidło) i przywołaniach. Ale te typowo ofensywne też są użyteczne – do zmiękczania przeciwników. Odpadają jednak wszystkie oparte na petryfikacji. Tzn. częściowo. Gdy użyjemy bezpośrednio, gra zalicza to jako zabójstwo. Tak się nie dzieje jednak, gdy przeciwników zabijają – w każdy możliwy sposób – nasze iluzje. Dostajemy wtedy punkty doświadczenia, także wtedy gdy zginą z rąk, odnóży lub kończyn naszych przywołańców. Należy uważać. Ich śmierć z naszej ręki, jest wliczana, mimo że nie otrzymujemy punktów doświadczenia.

A tych jest dużo. W samej Athkatli można wbić z 2 mln PD. Z zadań poza miastem drugie tyle. W przypadku magów lub bardów niektórych zadań nie zrobi się bez określonych czarów. Dotyczy to np. twierdzy d’Arnise, bo potrzebne są żywiołaki ognia do dobijania trolli (można je ominąć na niewidzialności) lub Torgala. W tym przypadku wojownik ma łatwiej. Hełm Vhailora plus jakaś broń zadająca obrażenia od żywiołów wystarczy. W Mieście Grot lub Podmroku doświadczenie nie odgrywa większej roli, bo osiąga się limit. To sprawka labiryntu Bodhi i ekspodajnych zagadek.

Początkowo „czyściłem” lokacje, jednak od ok. 1 mln PD, lepiej postawić na niewidzialność. Wiele walk jest dość schematycznych. Najpierw ochrona, potem zmiękczanie przeciwników i na końcu sprowadzanie stworków. Kolejność bywała niekiedy zmienna. Trzeba też czytać opisy w oknie dialogowym. Niektóre stworki, jak np. żywołaki są odporne na określony poziom broni (zwykła, magiczna +1 itd.), więc Sprowadzenie potwora I-III na niewiele się zda. Takie przypadki zdarzają się w początkowych etapach, np. podczas walk z nieumarłymi.

Z trudniejszych przypadków do eliminacji był np. Większy wilkołak w Czarowięzach. Jego regeneracja (3 PŻ/s) robiła swoje. Ale żywiołaki na Przyspieszeniu dały radę. No i ostatni „patrol” Zakapturzonych Czarodziejów z Zallanorą na czele. O ile Polimorfowanie siebie (i przemiana w galaretkę) elegancko sprawdza się na większość magów i lisze, to w tym przypadku najlepiej mieć już czary wyższych poziomów (Projekcja duplikatu) i możliwość przywołania jednego z demonów (Wielobies).

Natomiast Bodhi czy Irenicus nie powalczyli zbyt długo. Duża ilość punktów doświadczenia jest demotywująca. Drizzt (z którym notabene jest więcej „zabawy”) oraz Eryk Vanstraaten robią swoje. W przypadku Irenicusa – użyłem zwoju Ochrony przed magią (na nim). I nie z Mamidła lub Projekcji duplikatu. W końcu trzeba kiedyś użyć, a nie ciągle nosić.

Jakby ktoś znał jakieś ciekawe przejścia gry (jakiejkolwiek) z określonymi warunkami, proszę o info.

 

2 odpowiedzi

  1. Nieźle. Może to przejście było nie do końca takie „bezkonfliktowe” jak można by się podziewać (aż przykro się patrzy na potyczkę z Kangaxxem), ale nie przypominam sobie, by ktokolwiek wcześniej próbował ukończyć grę w ten sposób. Ile godzin zeszło na całe przejście?

  2. Kilka, bo chodziło tylko o część misji w mieście i główny wątek oraz pierwsza część podziemi na Wzgórzach Wichrowych Włóczni (ale sprawdzałem też inne lokacje w innych save’ach). To i tak było sporo, bo potem było za dużo doświadczenia.
    Kangaxxa dałoby radę pokonać przed Podmrokiem. Zależy to od zdobytego sprzętu i zwojów (iluzje – Mamidło, Projekcja), lecz wydłużyłoby to kilka razy wideo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *